Grzegorz Krzyżanowski
1976 - 2009
"Żegnamy się z Tobą na krótką chwilę, jaką jest życie, bo dzieli nas tylko czas..."
 
 
 
Grzesiu, mój starszy brat, odszedł nagle 04 marca 2009 roku. Jakiś czas potem, postanowiłem założyć tę stronę. Dlaczego?
 
 
Ta strona nie powstała po to, żeby przyglądać się śmierci człowieka. Powstała z potrzeby serca ludzi, dla których Grzegorz był ważny. A jeśli powstała z potrzeby serca, to znaczy, że Grzegorz na nią zagląda. I to jest najważniejsze.
 
 
Śmierć Grzesia to dla nas wszystkich olbrzymi dar. Dar, który ma nas wszystkich odmienić. Pan Bóg często nagle przywołuje do siebie ludzi niezastąpionych, niezwykłych, niesamowitych. Po pierwsze dlatego, że oni są już gotowi do tego, żeby wejść do królestwa. Po drugie także dlatego, że ich śmierć przynosi najlepsze owoce.
 
 
 
 
 
Gdybym patrzył na to po ludzku, nie pisałbym do Was tych słów. Po ludzku to ból nie do zniesienia...
 
 
...brat Mariusz
Hostowane na o12.pl